Mechanizm sukcesu

Stymulując rzepak stymulujesz swój dochód

dr hab. Marcin Kozak prof. nadzw.
Katedra Szczegółowej Uprawy Roślin
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Rzepak na świecie
     Produkcja rzepaku na świecie charakteryzuje się długofalowym trendem wzrostowym, co wynika głównie z faktu wyhodowania odmian podwójnie ulepszonych tzw. „00” (o obniżonej zawartości kwasu erukowego i glukozynolanów), zawierających w nasionach 40-49% tłuszczu oraz 19-22% białka, a to z kolei spowodowało, że uzyskany z nich olej i śruta rzepakowa stały się pełnowartościowymi produktami spożywczymi, paszowymi, a także surowcem dla różnych gałęzi przemysłu. Obecnie olej rzepakowy znajduje szerokie zastosowanie w żywieniu ludzi, a śruta lub wytłoki z nasion są wartościową paszą wysokobiałkową w żywieniu wielu grup zwierząt gospodarskich. Obserwowany wzrost zainteresowania rzepakiem na świecie wiąże się także z możliwością szerokiego wykorzystania oleju rzepakowego w przemyśle chemicznym i biopaliwowym. Szacuje się, że ponad 80% światowej produkcji rzepaku uzyskuje się w oparciu o kraje Unii Europejskiej [27] oraz Chiny, Kanadę i Indie, z tym że największą powierzchnią uprawy charakteryzują się Chiny, a najwyższymi plonami kraje członkowskie UE. Chiny stały się w ostatnich latach nie tylko znaczącym producentem rzepaku, ale również ze względu na duże zapotrzebowanie wewnętrzne na oleje do celów spożywczych i przemysłowych potencjalnym rynkiem zbytu także dla polskich producentów rzepaku.
     Wstępne dane szacunkowe wskazują, że w sezonie 2010/2011 światowe zbiory nasion oleistych wyniosą 439,5 mln t i będą o 2,9 proc. większe niż w sezonie poprzednim. Przy znacznym spadku produkcji soi oraz mniejszym rzepaku, kopru, sezamu i lnu, spodziewany jest wzrost zbiorów słonecznika, orzeszków ziemnych, bawełny, ziaren palmowych oraz rącznika. Spadek zbiorów rzepaku w skali globalnej będzie przypuszczalnie niewielki (o 0,2% do poziomu 59,9 mln t). Niższa produkcja, głównie w Chinach, Unii Europejskiej [27] oraz na Ukrainie, powinna być w dużym stopniu zrekompensowana przez znaczny wzrost zbiorów rzepaku w Kanadzie, a także w Indiach, Australii, Rosji i USA.
     Przewiduje się, że w samej Unii Europejskiej [27] zbiory rzepaku w sezonie 2010/2011 będą niższe w porównaniu z bardzo wysokimi w sezonie 2009/2010. Wstępnie szacowane są one na poziomie 20,1 mln t, o 7,2%. niższym niż przed rokiem. Plony rzepaku w skali całej Unii mogą wynieść średnio 3,10 t•ha-1 wobec 3,36 t•ha-1 w roku poprzednim. Niższe zbiory spodziewane są w Niemczech (ok. 7-8%), we Francji (ok. 8-9%) i w Polsce (ok. 6-10%).

Rzepak w Polsce
     Polska, po akcesji do struktur unijnych, jest jednym z największych producentów rzepaku w Europie, a w obecnym sezonie wegetacyjnym 2010/2011 zasiano około 769 tys. ha tego gatunku. Ze względu na wielkość zbiorów i areał uprawy Polskę wyprzedzają jedynie Niemcy i Francja, natomiast pod względem wysokości uzyskiwanych plonów rzepaku Polska ustępuje Wielkiej Brytanii, Danii i Czechom. Niesprzyjające warunki pogodowe podczas siewów i wschodów formy ozimej rzepaku w 2010 roku spowodowały słabszy rozwój rozety liściowej oraz systemu korzeniowego roślin, co w konsekwencji może skutkować słabszym przezimowaniem roślin i stratami na przedwiośniu powodującymi konieczność zaorania części plantacji. W chwili obecnej na wielu polach, szczególnie we wschodnich rejonach kraju, zalega jeszcze pokrywa śnieżna, a gleba jest zamarznięta, co uniemożliwia prawidłową ocenę stopnia przezimowania roślin. Należy się jednak liczyć z koniecznością zastąpienia przynajmniej części wymarzniętego rzepaku ozimego jego formą jarą. Taki scenariusz wydarzeń może powodować zwiększenie zasiewów rzepaku jarego z poziomu 20-40 tys. ha z lat ubiegłych do nawet 70-80 tys. ha w 2011 roku w zależności od przebiegu warunków pogodowych oraz poziomu cen w ramach kontraktów surowcowych.
     Należy brać przy tym pod uwagę fakt, że na kształtowanie się cen rzepaku i produktów jego przerobu w Polsce istotny wpływ ma nie tylko sytuacja popytowo-podażowa na rynku wewnętrznym, lecz także relacje popytowo-podażowe na europejskim rynku rzepaku oraz kurs złotego w stosunku do euro. Od kilku bowiem lat najwięksi krajowi odbiorcy rzepaku i producenci oleju rzepakowego wyznaczają minimalną cenę skupu rzepaku w oparciu o zmieniające się notowania paryskiej giełdy Matif (pomniejszone o kilkanaście euro) i aktualny kurs złotego względem euro. W obecnej sytuacji niepewnego przebiegu przezimowania roślin rzepaku na przełomie 2010/2011 roku obserwuje się wstrzymywanie się rolników – producentów z podpisywaniem kontraktów długoterminowych na dostawę surowca olejarskiego. Proponowane wstępnie ceny na poziomie 1600-1700 zł za 1 tonę nasion rzepaku nie spotkały się w wielu przypadkach z akceptacją rolników, którzy spodziewają się cen przekraczających 2000 zł za tonę i są skłonni dopiero przy takim lub nawet wyższym pułapie cenowym kontaktować swoje rzepaki pod tegoroczne zbiory. Jednocześnie rolnicy oprócz tradycyjnych rozwiązań agrotechnicznych stale poszukują możliwości efektywnego wspomagania osłabionego przez niesprzyjające warunki pogodowe podczas rozwoju jesiennego i spoczynku zimowego rzepaku, gdyż spodziewają się dużego zapotrzebowania przemysłu spożywczego i biopaliwowego na surowiec, co związane będzie bezpośrednio z poziomem uzyskiwanych dochodów z 1 hektara plantacji.

Biostymulatory w rzepaku ozimym i jarym
     Jedna z definicji dotycząca biostymulatorów, należących do grupy środków ochrony roślin, mówi że są to związki, które nie zmieniają środowiska, w którym rosną rośliny, nie usuwają czynnika stresowego, ani nie zmieniają jego natężenia oraz nie dostarczają roślinom składników pokarmowych, natomiast ich działanie sprowadza się do zwiększenia natężenia naturalnych procesów fizjologicznych ułatwiających roślinom radzenie sobie w warunkach stresowych, a w warunkach optymalnych lub do nich zbliżonych lepszego wykorzystania ich potencjału plonotwórczego.
     Na polskim rynku, od kilku już sezonów wegetacyjnych, stosowany jest przez rolników z powodzeniem w uprawie zarówno rzepaku ozimego jak i jarego biostymulator Asahi SL, nad którym prowadzono szczegółowe badania w wielu ośrodkach zagranicznych jak i polskich. Na szczególną uwagę zasługują cenne z naukowego oraz praktycznego punktu widzenia badania o charakterze genetyczno-fizjologicznym tego preparatu prowadzone przez dr. inż. Arkadiusza Przybysza pod kierownictwem prof. dr hab. Heleny Gawrońskiej z Samodzielnego Zakładu Przyrodniczych Podstaw Ogrodnictwa SGGW w Warszawie. Wykazały one, że rośliny opryskane biostymulatorem Asahi SL w większym stopniu radziły sobie ze stresem wodnym, czyli niedoborem wody dla roślin oraz jego następstwami dla rozwoju i plonowania oraz w mniejszym stopniu były podatne na niekorzystny wpływ wiosennych przymrozków. Skład chemiczny Asahi SL oparty jest na związkach z grupy pochodnych nitrofenoli: para-nitrofenolan sodu (PNP) - 0,3 %, orto- nitrofenolan sodu (ONP) - 0,2 % i 5-nitroguajakolan sodu (5NG) - 0,1 %. Fenole, składniki preparatu, naturalnie występują w roślinach wchodząc w skład każdej żywej komórki. Mechanizm oddziaływania Asahi SL na rośliny związany jest m.in. ze zwiększeniem intensywności fotosyntezy, wzrostem zawartości chlorofilu w liściach, szybszym obiegiem związków w komórkach roślin, co w dalszym etapie wspomaga wzrost i rozwój a także zapobiega szybkiemu ich starzeniu się.
     Część rolników już wykorzystała te specyficzne właściwości Asahi SL podczas jesiennej wegetacji rzepaku w 2010 roku do stymulowania jego rozwoju szczególnie w sytuacjach, w których ze względu na opóźnione siewy rośliny rozwijały się powoli i istniała realna obawa o ich wejście w stan spoczynku zimowego z nieprawidłowo rozwiniętą rozetą liściową, słabo wykształconą szyjką korzeniową i krótkim systemem korzeniowym. Jesienne wsparcie roślin rzepaku biostymulatorem, nie było dotąd stosowane na szeroką skalę w praktyce rolniczej. Standardem stał się natomiast jesienny oprysk fungicydami o charakterze regulatorów wzrostu, który w wielu przypadkach przy tak specyficznym przebiegu pogody jesienią 2010 roku zamiast pomóc roślinom, dodatkowo wyhamowywał ich wzrost przyczyniając się do słabszego przygotowania na nadchodzące warunki spoczynku zimowego. Trwający sezon wegetacyjny 2010/2011 roku wskazuje jak istotne jest odejście rolnika w pewnych nieprzewidzianych sytuacjach od obowiązującego standardu agrotechnicznego na rzecz rozwiązań reagujących na bieżące problemy pojawiające się na plantacjach rzepaku.
     Obecnie po długiej, mroźnej i często w wielu rejonach kraju bezśnieżnej zimie w okresach maksymalnych spadków temperatur, rzepak ozimy wkrótce rozpocznie wegetację wiosenną. Start jednak nie będzie łatwy gdyż rośliny są w nienajlepszej kondycji, o czym świadczą zszarzałe liście rozetowe i ubytki masy roślin. Podczas spotkań szkoleniowych z rolnikami wielu z nich nurtuje pytanie o stan upraw rzepaku i perspektywy związane z nadchodzącą wiosną. Warunkiem uzyskania wysokich plonów rzepaku jest szybki start i efektywna regeneracja roślin osłabionych, a niejednokrotnie także uszkodzonych w czasie spoczynku zimowego. Nie zawsze będzie to możliwe tradycyjnymi metodami agrotechnicznymi, dlatego niezbędnym wydaje się obecnie zastosowanie w tym celu preparatu o charakterze biostymulatora. Biorąc pod uwagę specyficzny przebieg wegetacji rzepaku w sezonie 2010/2011 najlepszym terminem stosowania Asahi SL będzie wiosenne ruszenie wegetacji, gdy rzepak wytworzy pierwsze nowe liście. Termin stosowania biostymulatora zbiega się z wykonaniem zabiegu zwalczania chowaczy łodygowych. Standardowa dawka preparatu Asahi SL wynosi 0,6 dm3•ha-1, a koszt zabiegu to około 50 zł na 1 hektar plantacji.
     Efektywniejsza regeneracja uszkodzeń zimowych i bujniejszy wzrost wiosną prowadzi do wytworzenia przez rośliny rzepaku większej liczby najbardziej plonotwórczych rozgałęzień I. rzędu oraz wzrostu liczby wykształconych łuszczyn. Ponadto wzmocnienie powstających w tym czasie komórek zalążni i pylników doprowadza do wyższej liczby nasion w łuszczynie a także wzrostu masy 1000 nasion, czyli tzw. cech struktury plonu. Po zastosowaniu Asahi SL rośliny rzepaku są także mniej narażone na suszę dzięki silniejszemu systemowi korzeniowemu, co znajduje następnie odzwierciedlenie w poziomie uzyskanych plonów.
     W zależności od przebiegu warunków wilgotnościowo-termicznych w 2011 roku podczas tworzenia pąków kwiatowych i na początku kwitnienia rzepaku może wystąpić konieczność powtórnego aplikowania biostymulatora Asahi SL w celu minimalizacji niekorzystnego wpływu przymrozków jako czynnika stresowego dla roślin. Zastosowana wówczas dawka biostymulatora nie tylko przyspiesza regenerację rzepaku po wystąpieniu przymrozków, ale także zwiększa „efekt zieloności” przyczyniając się do zwiększenia intensywności fotosyntezy całych roślin, aż do fazy dojrzewania, pod warunkiem przeprowadzenia prawidłowej ochrony fungicydowej.
     Areał uprawy rzepaku jarego w Polsce jest w znacznym stopniu uwarunkowany przebiegiem pogody w okresie spoczynku zimowego formy ozimej. Stąd w latach o łagodnym przebiegu zimy powierzchnia zasiewów formy jarej waha się od 20 do 40 tys. ha i rośnie w miarę pogarszania się przezimowania formy ozimej do około 80 tys. ha. Obecna sytuacja dotycząca niepewnego przezimowania rzepaku ozimego skłania producentów w niektórych rejonach Polski do intensywnego poszukiwania informacji na temat cen materiału siewnego rzepaku jarego oraz oferowanych aktualnie w obrocie odmian. Mimo mniejszego o około 40% potencjału plonotwórczego formy jarej, w stosunku do ozimej, aplikacja Asahi SL w fazie 5-6 liści lub pełni pąkowania również wpływa korzystnie na zwiększenie liczby rozgałęzień bocznych, liczby łuszczyn na roślinie, liczby i masy nasion w łuszczynie oraz masy 1000 nasion, a przez to na uzyskane plony nasion rzepaku. Wyniki przeprowadzonych dotychczas badań w tym zakresie potwierdzają wcześniejsze doniesienia o korzystnym oddziaływaniu Asahi SL w odniesieniu do formy ozimej rzepaku. W sezonie wegetacyjnym 2011 roku ze względu na przewidywane wysokie zapotrzebowanie na surowiec olejarski dla przemysłu spożywczego i biopaliwowego oraz przewidywaną zwyżkę cen za 1 tonę nasion, uprawa formy jarej rzepaku, nawet uwzględniając konieczności zaorania plantacji rzepaku ozimego, może przynieść korzystny efekt finansowy producentowi, pomimo niższego potencjału plonotwórczego rzepaku jarego.

Podsumowanie
     Przewiduje się, że w najbliższej perspektywie czasowej koniunktura na rynku rzepaku będzie dobra, a nawet sporadycznie w niektórych latach wybitnie dobra. Ceny rzepaku na krajowym i europejskim rynku będą wysokie, przede wszystkim z uwagi na dynamicznie rosnący popyt na olej rzepakowy zużywany w produkcji biopaliw oraz ograniczone w Polsce i pozostałych krajach Unii Europejskiej możliwości rozwoju jego produkcji. W perspektywie 2013 roku rozwój sektora biopaliw będzie głównym motorem napędowym wzrostu krajowego popytu na nasiona rzepaku.
     Z kolei wzrost zużycia oleju rzepakowego w produkcji tłuszczów konsumpcyjnych będzie postępował znacznie wolniej, z powodu już wysokiego nasycenia rynku tą grupą produktów. Od stycznia 2008 r. krajowy sektor paliwowy ma prawny obowiązek sprzedaży paliw płynnych z zawartością biokomponentów. Narodowe Cele Wskaźnikowe w najbliższych latach będą rosnąć z 3,45% wartości energetycznej paliw w 2008 r. do 7,10% w 2013 roku. Biorąc pod uwagę te wielkości oraz rosnący popyt na olej napędowy, zużycie i produkcja estrów w tym okresie powinna wrosnąć z około 300 tys. ton w 2008 r. do blisko 800 tys. ton w 2013 roku. Oczekiwane zwiększenie produkcji estrów oznacza wzrost krajowego popytu na około 300-800 tys. ton oleju rzepakowego lub około 800-2000 tys. ton nasion rzepaku.
     Łączne zapotrzebowanie na olej rzepakowy zużywany na cele spożywcze i energetyczne prognozowane do 2013 roku w Polsce wymaga wzrostu produkcji rzepaku do 3,2 mln ton. Osiągnięcie tak znaczącego wzrostu produkcji rzepaku, zwłaszcza w tak krótkim okresie, będzie trudne. Rzepak jest rośliną o dużych wymaganiach glebowych i klimatycznych, konkurującą o stanowisko w płodozmianie z uprawą buraków, pszenicy i innych zbóż o wysokiej wydajności z jednostki powierzchni (kukurydzy, jęczmienia). Jednak z drugiej strony cena rzepaku od kilku lat stopniowo rośnie i można oczekiwać, że ze względu na stale zwiększający się popyt, trend ten nadal będzie się utrzymywał. W obecnej sytuacji gospodarczej Polski analiza ekonomiczna kosztów bezpośrednich poniesionych na prowadzenie 1 hektara rzepaku wskazuje na możliwość uzyskania najwyższej nadwyżki bezpośredniej, biorąc pod uwagę wszystkie gatunki towarowe w ramach krajowej produkcji roślinnej. Fakt ten może mieć istotne znaczenie w niedalekiej przyszłości przy prognozowaniu wzajemnych relacji areału uprawy roślin zbożowych (pszenica) w stosunku do roślin oleistych (rzepak).

Literatura
1. Harasimowicz-Herman G. 2008. Modelowanie elementów struktury plonu rzepaku ozimego przez włączenie do technologii uprawy Asahi SL. Materiały konferencyjne NT. Biostymulatory w nowoczesnej uprawie roślin. 2008: Warszawa, 7-8 luty, SZPPR WOiAK, SGGW. Wieś Jutra, 88.
2. Malarz W., Kozak M., Kotecki A. 2008. Zastosowanie biostymulatora Asahi SL w uprawie rzepaku jarego. Materiały konferencyjne NT. Biostymulatory w nowoczesnej uprawie roślin. 2008: Warszawa, 7-8 luty, SZPPR WOiAK, SGGW. Wieś Jutra, 100.
3. Prusiński S. 2008. Miejsce biostymulatorów w ochronie roślin i nawożeniu. Wieś Jutra, 5, (118), 23-25.
4. Rosiak E. 2010. Handel zagraniczny nasionami i produktami roślin oleistych po integracji z Unią Europejską. Rośliny Oleiste – Oilseed Crops, XXXI (1), 11-19.
5. Rosiak E. 2010. Rynek rzepaku – stan i perspektywy. IERiGŻ – PIB, Warszawa, 1-12.
6. Słowiński A., Jarosz A. 2008. Włączenie biostymulatora Asahi SL do technologii upraw rzepaku ozimego. Materiały konferencyjne NT. Biostymulatory w nowoczesnej uprawie roślin. 2008: Warszawa, 7-8 luty, SZPPR WOiAK, SGGW. s. 98.
7. Słowiński A. 2008. Biostymulatory w polowej produkcji roślinnej. Wieś Jutra, 5, (118), 29-30.